Fraszki w czasach zarazy


Poezja PANY! / niedziela, 17 maja, 2020

Na potrzeby dobrego funkcjonowania w przestrzenie tego bloga ustalmy sobie pewien fakt. Codzienność to bardziej proza, niż poezja życia. Jednakże, po zapoznaniu się z pewnym utworem powiedziałabym, że rymować każdy może trochę lepiej albo trochę gorzej. Tylko proszę nie pytajcie mnie o imię.

Po różnych życiowych wydarzeniach przychodzi też czas, żeby się uśmiechnąć. Albo wprost, żeby się pośmiać. Dlatego przed Wami kolejna porcja fraszek. Tym razem w nowej szacie graficznej. Mam nadzieję, że dostarczą wiele uśmiechu i będą powodem częstszych powrotów.

Jakie są fraszki, każdy widzi. I jak najbardziej traktują o prozie życia codziennego. Dzisiaj w formie bardziej mglistej, niż cień mgły. Taka tam poezja w czasach zarazy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *